wtorek, 17 sierpnia 2010

Pearls, flowers and straw hat.

Kolejnych ubrań regularnie co tydzień przybywa, a że wszystkie z second handu, chęci do prania i prasowania brak.  Postaram się jednak wykrzesać z siebie choć odrobinę mobilizacji.
Body zakupione na samym początku wakacji, w bardzo prostym (możnaby wręcz rzecz ubogim) zestwieniu, ale jakoś żadne dodatki nie chciały pasować. Kapelusz tymczasowo pożyczony od mojej przyjaciółki Wiktorii. Raczej jako ozdoba pokoju, bo nasze głowy już dawno z niego wyrosły.


koszula - sh (c&a/clockhause)
body - sh
spodenki - sh + DIY
trampki - New Age
perły - od Babci







6 komentarzy:

  1. body kompletnie nie moj styl, ale bardzo mi się podoba to polaczenie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny zestaw
    super body :)
    poppyxd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się podoba koszulka ;)
    Sama chcę kupić jakiś kapelusz, ale jeszcze nie trafiłam na ten idealny, a szkoda.
    Ja kieruję się zasadą, że jak żadne dodatki nie pasują, to i tak coś zakładam, żeby było.

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, zapraszam Cię na mojego bloga z kolczykami. ostatnio dodałam nowe. są ręcznie robione. być może jakieś ci się spodobają. pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń