piątek, 30 lipca 2010

Dozwolone do lat..jedenastu

.."jednak zasady są po to, by je łamać" - tak głosi pewne przykazanie. Będząc ostatnio w Tesco, oprócz zignorowania bariery wiekowej widniejącej na metce (10-11 years, a ja jestm rocznik), zagięłam rówiez prawa fizyki wbijając się w marmurkową mini z przeceny. Właściwe mój egzemplarz został przeceniony podwójnie: 35zł , 17,50zł , 10,50zł. A że była jednym z 4 takich okazów, wśród "normalniej" reszty, powinno to więc wskazywać na jakiś defek, jednak nie znalazłam. Jest to mój pierwszy i  najprawdopodobniej jedyny tegoroczny "łup wyprzedażowy". Ale kiedy chodzi sie tylko do second-handów, a sieciówki i wszelkie zwykłe sklepy omija się szerokim łukiem, to raczej nic dziwnego..


żakiet - sh (h&m)
top - sh 
spódniczka - F&F %
trampki - New Age 
przypinki - DIY 
( oprócz trzech środkowych- 
  przywiezione znad morza)  






7 komentarzy: